sobota, 18 sierpnia 2012

Dżem imbirowy z gruszek, jabłek i cytryn

Składniki:

1. jak najwięcej gruszek lub gruszek i jabłek (jeśli chcecie zrobić kilka słoiczków i zostawić na zimę), ewentualnie 8 szklanek owoców, pokrojonych w kostkę ( starczy na jakieś dwa słoiki )
2. 2 cytryny ( na te 8 szklanek owoców)
3.2 łyżeczki imbiru świeżego lub w proszku
4. 180 gram cukru (jeśli dżem ma być bardzo słodki to 280 g)

faza wstępna- owoce i tarta skórka


Wykonanie:

Z wyparzonych cytryn wycisnąć sok i połączyć z pokrojonymi na kawałki owocami i imbirem oraz startą skórką z tychże cytryn. Wszystkie składniki dżemu umieścić w garnku i gotować na małym ogniu, do uzyskania odpowiedniej gęstości. Mieszać od czasu do czasu, aby się nie przypalił.



gotowy dżem w garnku



i do słoiczka chlup!









niedziela, 22 lipca 2012

Spaghetti z krewetkami i serem gorgonzola

Składniki:


  • makaron spaghetti
  • ser gorgonzola ( 1/3 z opakowania 200 g sera z Lidla)
  • czosnek (2,3 ząbki)
  • posiekana natka pietruszki
  • paczka krewetek
  • oliwa (2 łyżki)
  • sól, pieprz
  • kilka listków bazylii

Wykonanie:

Podsmażamy na patelni czosnek na oliwie. Gdy się zrumieni wrzucamy krewetki i podsmażamy ok 10 minut. Następnie dokładamy ser i natkę, i wszystko doprawiamy. Na koniec wrzucamy  makaron ugotowany al dente. Wszystko razem mieszamy. Dekorujemy bazylią.



mniami...










sobota, 21 lipca 2012

Zapiekanka z bakłażana, brokułów i sosu beszamelowego


pomocnik








Składniki:

  • 2 bakłażany
  • brokuł sztuk 1
  • oliwa z oliwek (szklanka)
  • sos beszamelowy
  • pieprz, sól

Wykonanie:

Kroimy bakłażany na średniej grubości plasterki, solimy, pieprzymy z obu stron a na koniec moczymy w oleju i smażymy na patelni. Obsmażamy delikatnie z każdej strony aż lekko zmięknie, około 2,3 minut każdy plasterek z obu stron.
Brokuły dzielimy na drobne różyczki.
Brokuły układamy na spodzie naczynia żaroodpornego a na nich brokuły.
Przygotowujemy sos beszamelowy:
Masło topimy w garnuszku, mieszamy, wsypujemy powoli mąkę i dokładnie cały czas mieszamy aby rozprowadzić grudki mąki. Do zasmażki tej wlewamy mleko z cytryną i dodajemy przyprawy.Nadal mieszamy sos i czekamy aż lekko zgęstnieje. Teraz polewamy warzywa.
Wstawiamy do piekarnika, zapiekamy w temperaturze 200 stopni przez 30 minut.

 usmażony bakłażan i różyczki brokuła w naczyniu 

Sos beszamelowy:
  • 2 szklanki mleka
  • 1/4 kostki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • szczypta gałki muszkatałowej
beszamel


zalane sosem beszamelowym

po upieczeniu...prawie nic nie ma;-)



czwartek, 14 czerwca 2012

Hummus

Zacznijmy od tego, że nasz hummus to nie próchnica, czyli "bezpostaciowe, organiczne szczątki w różnym stadium mikrobiotycznego i fizykochemicznego rozwoju procesu rozkładu" jak podaje Wikipedia.
Nasz humus to "zimne puree z ciecierzycy" czyli po prostu pasta z cieciorki albo pasta sezamowa, jak kto woli.
"Hummus to potrawa bogata w żelazo i witaminy C, a także posiada znaczne ilości kwasu foliowego i witaminy B6. Podstawa humusu - ciecierzyca - jest świetnym żródłem białka i błonnika pokarmowego. Hummus jest przydatny w diecie wegeteriańskiej i wegańskiej. Tak jak inne kombinacje zbóż i roślin strączkowych, dostarcza pełnowartościowego białka, gdy podawana jest z pieczywem.Hummus to świetne źródło kalorii, bo już sto gram hummusu to ok 180 kcal. Hummus zawiera wiele witamin oraz składników mineralnych dlatego nadaje się jako składnik zdrowej diety." (Wszystkich zainteresowanych historią hummusu odsyłam do strony: www.ehummus.pl)

Generalnie hummus podaje się z chlebkiem pita gdyż jest on potrawą arabską. My dziś na śniadanie zjadamy hummus w tortilli. Można go podać na chlebie ale osobiście nie przepadam, lepsze wersje to tortilla, chipsy i ciasteczka typu snaki. Uwaga hummus , z racji swej genezy jest wiatropędny;-) Mimo to podaję go dwulatkowi ( w niedużej ilości) i nie ma problemu.





Oto przepis, naprawdę łatwy.

Składniki:

1. Ciecierzyca (najlepiej ziarna choć robimy hummus i z puszkowanej)
2. szklanka oliwy
3. 3 łyżki pasty sezamowej Tahini (kupicie ją w sklepach z zdrową żywnością luz z żywnością z różnych krajów, kosztuje niewiele ponad 10zł)
4. sok z jednej cytryny
5. kmin rzymski mielony
6. sól, pieprz (do smaku)

Wykonanie:

Ciecierzycę moczymy, najlepiej cały dzień, potem gotujemy w świeżej wodzie około 40 minut, do miękkości. Następnie miksujemy blenderem na pastę. Po kolei dodajemy resztę składników i dalej miksujemy.






Gotowy hummus możemy podać natychmiast np w małych miseczkach, udekorowany natką pietruszki, kolendrą albo oliwkami. Możemy podać do niego oliwę z oliwek w ozdobnej butelce i oczywiście pieczywo albo snaki.


Smacznego!

Euroszał, upał i menu Pod Lampą.

Dziś zaczęło się Euro.Kto by pomyślał, że ten czas pozwoli mi  znaleść w końcu chwilę na spotkanie z Wami  Pod Lampą.
Pewnie część z Was ogląda teraz mecz Polska : Grecja.Moje męskie towarzystwo znajduje się w strefie fana a może w strefie faceta po prostu?;-) Jak dla mnie to świetna okazja dla znalezienie w końcu czasu dla siebie.
Dziś był upalny dzień i konsumując kolację, po powrocie z parku, doszłam do wniosku że jednak dania pochodzące z ciepłych krajów, jak humus, smakują najlepiej w upalne dni. Przepis na humus pojawił się już na fejsbukowej wersji bloga. Teraz przeniosę go tutaj, dla tych co lubią na blogu przebywać. Humus dobry do piwka jest również, z chrupkim chlebkiem albo z tortillą (przepis w poście powyżej).
Własnie zaczęła się mała burza i deszcz. Dzwonię a moi nie odbierają, zamartwiam się o juniora, jest wielkim zmarzluchem a wysłałam go w lekkich sandałkach bo było 30 stopni. Grecy już odwdzięczyli się naszym za tego pięknego gola prawie na początku pierwszej rundy.
Zaczynam lubić moje pisanie na blogu, jest zupełnie inną czynnością niż krotochwilne posty na bracie fejsbuku.
Tak więc czeka nas prawie 3 tygodnie kibicowania, imprezowania w kolorze biało - czerwonym.
Może sprawimy żeby chociaż coś dobrego na stole wtedy postawić oprócz chipsów ( nie jadam...).
Zapraszam;-)




poniedziałek, 21 maja 2012

Gołąbki z młodej kapusty

Przepis inspirowany kuchnią Ewy Wachowicz. Szczególnie sos śmietanowo - żurowy.

Składniki:
  • 2, 3 główki młodej kapusty
  • pól kilograma mięsa mielonego (wieprzowina, cielęcina, indyk lub kurczak)
  • 250 gram ryżu
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 szklanki szklanki śmietany 30tki
  • 2 szklanki żuru ze słoiczka
  • sól,pieprz

Wykonanie:
  • Kapustę umyć, włożyć do osolonego wrzątku i gotować  20 minut.
  • Na patelnię wlać oliwę, wsypać ryż. Gdy się zeszkli, zalać wodą (2 szklanki), posolić i gotować na małym ogniu aż zmięknie.
  • Na dużej patelni stopić masło, wrzucić pokrojona cebulkę, szybko usmażyć na złoto.Dorzucić drobno pokrojony czosnek. Wszystko połączyć z mięsem i ryżem, wymieszać dokładnie.
  • Od kapusty delikatnie odrywać liście i na każdy nakładać trochę farszu. Ja składam liście jak naleśniki , w kwadrat a nie w tradycyjnie zawijasy.Te liście są wyjątkowo delikatne i łatwo je naruszyć a przy kwadratach jakoś mniej się je naciąga, Nie wycinam twardych części z liścia, chociaż tak tez można.
  • Na dnie naczynia położyć kilka liści , potem szczelnie układać gołąbki i przykrywać też liśćmi.Następnie zalać wszystko śmietaną połączoną z żurem i wstawić do piekarnika na ok 1.5 godziny na 200 stopni C.
Smacznego!
przed pieczeniem
zalane sosem:żur plus śmietanka 30tka

po upieczeniu

piątek, 18 maja 2012

Rewolucja na kulinarnym blogu czyli słów kilka zamiast gołąbków

Pod wpływem pewnego natchnienia, do którego przyczynili się niektórzy młodzi blogerzy a także i Ci najstarsi, postanowiłam "strzelić" rewolucję na blogu kulinarnym.Tekst zamiast gołąbków?
Przepisy są fajne ale jeszcze fajniejsze jest pisanie.Do tej pory było trochę pisania na fejsie, trochę linków.
Właśnie powoli zaczynam się przekonywać do mojego bloga w kwestii komunikacji z odbiorcą, do tej pory fejs wydawał mi się jedynym sposobem na szybkie porozumienie. Zapewne ciekawa grafika byłaby mile widziana ale na razie nie umiem jej uskutecznić. 
A przemyślenia mam takie, że blog jest dobry dla każdego. Moja sąsiadka właśnie postanowiła założyć go na jednej z prawicowych stron swojemu ojcu, emerytowanemu nauczycielowi. Ojciec lubi pić piwko z kolegami ale musi się gdzieś "wyżyć" w pisaniu i politykowaniu. Nie myślcie więc, że blogi dotyczą tylko młodych. Forma jest łatwa, przystępna i przede wszystkim wygodna. W zaciszu domowym coś sobie nabazgrzesz a tu nagle widzisz , że twój link polubiła np Hanna Lis. To jest własnie wyższość internetu nad innymi mediami a jakoś dziwnie wciąż on jest tajemnica dla wielu, ci najchętniej go krytykują.
Moim idolem stał się niedawno młodziutki Andrzejek Tucholski z jestkultura.pl Podziwiam chłopaka za wnikliwe oko, i płodność w pisaniu. Jest przeciwieństwem celebryty, jakim może wydawać się Hanna Lis. Po jej pierwszym poście na stronie męża natemat.pl, poście czysto kulinarnym, na innych stronach pojawił się natychmiast odzew w postaci komentarza "jak to Hanna napisała"..O Andrzeju nie piszą zapewne tyle, bo i temat mniej chwytliwy bo kultura a i osoba bardziej internetowa, nie znana z wizji. Tu mogę wyłowić jeden szczegół, który mnie bardzo w internecie się podoba:niby popularny a wciąż tajemniczy. No i ta jego dostępność dla każdego.Tu nie potrzebujesz nikogo znać, nikogo prosić, żeby Cię gdzieś wkręcił, piszesz sobie a muzom.Nie potrzebujesz tu żadnych układzików.I za to go najbardziej cenię.


Ciepły dzień , ulicami mijają mnie białe sukienki komunijne....
Czytam teraz o najlepszym ,japońskim sushi mistrza Jiro Ono. Czekam z niecierpliwością na film o nim ,który ma wejść wkrótce do kin. Potem przeskakuję na dzienniki Jandy. Zaglądam do niej od czasu do czasu, jest taka naturalna, bez tego "patrzcie na mnie".
Przypominam sobie jak na kursie angielskiego dziewczyny pośmiały się słysząc, że opowiadam co ostatnio czytałam (nawiązywałam do książek ostatnio przeczytanych). Kiedy?- rzuciła jedna z nich ze zdziwieniem.
Jak to kiedy? W tramwaju, w drodze na kurs...Nie wiem czy Wy też spotykacie w internecie tyle incjatywy czytelniczej, strony w stylu: "czytam -kupuję" albo" nie jestem statystycznym polakiem , lubię czytać".
Cieszy to bardzo.
Znowu ciepło na dworze, okno uchylam. Dobranoc.